|
KAMERUN - MINIATURKA AFRYKI Adopcja Serca…
Z czym wam się kojarzy Afryka? A ściślej Kamerun? - inna kultura (np. nie przyjmująca celibatu, bezżeństwa, wielodzietna rodzina - dzikie zwierzęta (żyją tylko w parkach narodowych). Możliwe jest tylko safari z aparatem fotograficznym - klimat - na północy królestwo ognia (tereny prawie pustynne, górzyste w Bilskiej odległości od Sahary, a na południu królestwo wody, tu jest blisko do równika, lasy tropikalne, blisko do oceanu. A między północą a południem - kraina sawanny. A skoro równik to doba podzielona 12 na 12. Słońce wstaje o 06.00 i zachodzi o 18.00 w ciągu kilku minut. Nie ma wschodów i zachodów słońca. - magia (ta biała pomagająca i ta czarna zabijająca. Magia jest wszechobecna i przenika każdy najdrobniejszy szczegół życia. Dla nas ludzi zachodu coś zupełnie niezrozumiałego. - choroby inne niż u nas, najczęściej choroby tropikalne: malaria, AIDS, tyfus oraz częste choroby pasożytnicze. Co chcielibyśmy przeżyć? - egzotykę - dotknąć inną kulturę i niejako być świadkiem obecności tajemniczej magii, pobyć chociaż kilka dni z pierwotnymi ludami i jeść to co oni, zobaczyć w naturalnych warunkach lwa, czy słonia, spiec się pod parzącym słońcem i zakosztować smaku kurzu, zobaczyć piękne afrykańskie kwiaty i pejzaże. Czego się obawiamy? - często tego samego, co nas pociąga - najpierw ewentualnych nabytych chorób a więc nie napijemy się wody byle gdzie, nie przyjmiemy posiłku w każdym miejscu, będziemy zaglądać po parę razy pod łóżko i sprawdzać, czy nie ma tam węża lub skorpiona, boimy się rzucanych uroków, czarów i ludzi, tym się parających, a tak naprawdę każda czarna twarz będzie nas napawała lekiem. Ale jest coś, co nas nie napawa lekiem, ani tak naprawdę nie chcemy jej ani zobaczyć, a nawet jeśli ją widzimy, to chcemy, żeby ona nas nie dotykała osobiście, chcemy ją jak najszybciej wyrzucić z naszej pamięci wzrokowej i po prostu zapomnieć. Przecież nie jedziemy do Afryki, żeby sobie psuć urlop i dobry nastrój przez wyrzuty sumienia. Chcemy przeżyć coś cudownego a ci czarni ludzie mają być tylko tłem naszych tam przygód! TO BIEDA TAMTEJSZYCH LUDZI I BRAK NAJPROSTSZYCH ŚRODKÓW DO ŻYCIA.
CZY MOŻESZ POMÓC? - ufundować jedną tabliczkę do pisania dla dziecka, które nie widziało nigdy zeszytu!
- pozwolić jednemu dziecku pójść do szkoły, żeby chociaż nauczyło się pisać i czytać!
- niech zje chociaż dwa razy dziennie, może mniej będzie chorowało na malarię, bo często ona jest wynikiem osłabienia organizmu!
- pozwolić absolwentowi podstawowej szkoły uczyć się dalej w liceum, a może zrozumie dlaczego tylu jego kolegów i koleżanek jest chorych na AIDS i nauczy się jak go uniknąć…
- pomoc mu w zakupie chociaż zeszytów, bo o książkach nawet nie marzy!
- zapłacić mu za naukę w szkole. Na jedzenie będzie musiał już zarobić sobie sam!
- dać mu iskierbistym dobru, bo często rodzice zapominaziny!
Tak niewielkoba będzie już najszczę��liwsze, bo będzie miało NADZIEJĘ. A więc, spróbuj rozpalić tę jedną małą iskierkę nadziei w maleńkim sercu! Jedną z form pomocy parafii w Kamerunie, jest "adopcja na odległość". Sytuacja finansowa wielu rodzin nie pozwala na zapewnienie edukacji wszystkim dzieciom w rodzinie, a wiele z nich często jest nawet półsierotami albo sierotami. Nie chodzi nawet o to, że ojciec czy matka nie żyją, ale po prostu pojechali sobie gdzieś w świat zostawiając całą rodzinę na łasce losu. Ot tak po prostu "małżeństwo" się skończyło. W sumie w całej parafii liczącej 5675 wiernych, jest tylko około dwudziestu kilku małżeństw z prawdziwego zdarzenia. Reszta żyje sobie "po staremu" bez żadnego ślubu, nawet często tradycyjnego. Na porządku dziennym jest poligamia (wielożeństwo). Wiadomo, że ojciec nigdy nie zarobi na chleb i na szkołę dla swoich 54 dzieci. Sytuacja więc dzieci w takim społeczeństwie jest często tragiczna.
Na czym polega adopcja na odległość? To jest tylko na czesne! Jeśli ktokolwiek chce dołożyć na książki, zeszyty, korepetycje będziemy bardzo wdzięczni. Prosimy o kontakt z nami e-mailem. Wtedy uzgodnimy wszelkie sprawy. Jak przekazywać pieniądze ? Wszystkich zainteresowanych pomocą prosimy o kontakt: tadeuszaf@yahoo.fr - Siostra Tadeusza pracująca w misji w Kamerunie Pieniądze prosimy przesyłać w złotówkach na konto bankowe w Polsce (przelewy krajowe są znacznie tańsze niż zagraniczne) a stąd będą przesyłane do Kamerunu
Odpowiemy na wszystkie Wasze listy.
|
|
||||||||||||||||




.jpg)